Aktualności, Dla początkujących

Kurs nurkowania – co mnie czeka ?

dodano 12 listopada 2012

Zdecydowaliśmy się na kurs nurkowania. Zapewne każdy ma swój powód. Jeden marzył o tym , inny dostał prezent od żony, dziewczyny w postaci vouchera na kurs, jeszcze inny traktuje nową aktywność jako formę spędzania czasu na urlopie. Od razu trzeba powiedzieć, że jaki by ten powód nie był, nie należy do kursu podchodzić lekceważąco. Olewanie teorii, brak zaangażowania może skończyć się kiedyś dla nas niewesoło. Plastik dostaniemy, ale będzie to przepustka do nieszczęścia. Stąd jeśli już decydujemy się na kurs to zaangażujmy się w 100% i wyciągnijmy z niego ile się da. Ok, ale miało być o kursach…

Jak wygląda kurs nurkowania

Jeśli mówimy o kursie pierwszym w naszej nurkowej karierze (czyli OWD) , to będzie on zawsze składał z trzech modułów.

  1. Teorii – czyli wykładów
  2. Zajęć basenowych
  3. Zajęć w wodach otwartych (jeziorze, morzu, itp. )

 

Teoria

Zajęcia teoretyczne to zazwyczaj kilka spotkań i wykłady.
Zajęcia teoretyczne powinny omawiać takie tematy jak fizyka nurkowania, środowisko wodne, sprzęt nurkowy, choroby i wypadki nurkowe. Dobrze jeśli instruktor omówi także kwestie procedur i bezpieczeństwa nurkowania przed pierwszym wejściem do basenu, tak aby wszystko od samego początku odbywało się świadomie. Zazwyczaj jednak jest tak, że zajęcia basenowe odbywają się zamiennie z teorią. Wszystko OK jeśli kolejność przekazywanej teorii jest dobrze przemyślana.
Obecnie trendem jest wykorzystywanie filmów i  kursów on-line. Jestem przeciwnikiem puszczania kursantom filmu i później odpytywania. Człowiek często nie jest w stanie odtworzyć tego co oglądał. Co więcej, wiele osób nie wie, że nie rozumie tego o czym był film. Najlepsze moje kursy, jakie robiłem, to były takie gdzie instruktor używał ubogiej prezentacji (im mniej tekstu tym lepiej) i flipchartu. Tłumacząc, rysując, pokazując.
Instruktorzy mają niestety także tendencję do czytania prezentacji i to bardzo zubaża przekaz. Dobrze jak instruktor trzyma się programu, ale wykłada teorię własnymi słowami.
 film i kurs on-line może być dodatkiem tylko do utrwalenia wiedzy. Niczym więcej.

Zajęcia basenowe

Zazwyczaj kilka, 4-6 zajęć na basenie.
Basen to dobre miejsce gdzie można, w komfortowych warunkach, zrobić pierwsze nurkowanie, nauczyć się podstaowych czynności potrzebnych w nurkowaniu i oswoić się ze sprzętem. Najczęściej, przeciętny kursant, ma problemy przede wszystkim ze zdejmowaniem maski pod wodą. Istnieje powszechna blokada przed tym ćwiczeniem, z obawy przez dostaniem się wody do nosa, otwarciem oczu itp.

Bardzo wielu doświadczonych nurków nie zdejmuje maski latami i w razie problemów doznają szoku i niepotrzebnego stresu w razie utraty maski.  Co trzeba wyraźnie powiedzieć, maska może nam pod wodą spaść, ktoś ją nam może zerwać, może pęknąć pasek itp. To tylko sprzęt. Stąd trzeba umieć sobie z tym poradzić. Jeśli ktoś ma duże opory na początku, zazwyczaj robimy to tak długo, aż kursant pokocha to ćwiczenie.
Innym bardzo ważnym ćwiczeniem, które wpływa znacząco na komfort i jakość nurkowań jest ćwiczenie pływalności, czyli umiejętności kontrolowania głębokości przez nurka. Jeśli nurek potrafi utrzymywać się swobodnie na wybranej głębokości, po pierwsze jest dużo bezpieczniejszym nurkiem, po drugie kontroluje sytuację (znowu bezpieczeństwo), zużywa dużo mniej gazów, nie wprowadza chaosu w grupie, nie podnosi mułu i wiele innych.

Pływalność to jeden z najważniejszych aspektów dobrego nurkowania. Tymczasem większość kursów OWD i ćwiczeń na nim przeprowadzanych odbywa się na klęczkach na dnie basenu. Czy nurkujemy na klęczkach, czy będziemy pokonywać ewentualne awarie na klęczkach? Nie. Pływamy w poziomie i w takich pozycjach powinniśmy także ćwiczyć. Warto na to zwrócić uwagę. Klęczący kursanci są prostsi bo nie wymagają nauki pływalności a tu kłania się potrzebny do tego czas. Z kolei kurs w tych czasach ma być krótki bo ma być jak najtańszy. Czyli po łebkach.

Inne ćwiczenia basenowe to dzielenie się powietrzem, obsługa sprzętu, nauka poruszania się pod wodą.

Problem jaki często może być związany z zajęciami basenowymi to to, że w Polsce bardzo mało jest basenów dobrze nadających się do kursów nurkowania. Baseny są dla pływaków. Stad mają do 2m głębokości. Na potrzeby kursu najlepiej jak basen jest głębszy, gdyż wtedy można wykonać o wiele więcej ćwiczeń dotyczących pływalności i wszelkich symulacji prawdziwego nurkowania. Stąd dobrze jest też dowiedzieć się w jakim basenie będą zajęcia.

W Warszawie, na przykład, najlepszym basenem jest basen w Pałacu Kultury (4,8m). Z tym, że logistyka przed i po nurkowa jest koszmarem. Nurkowie to intruzi dla pań z szatni i generalnie dla obsługi. Mamy szybko wejść i szybko wyjść. Generalnie atmosfera z lat 50-tych. Wracając do innych basenów, oczywiście się da zrobić kurs, ale trzeba wtedy wykonać więcej ćwiczeń na wodach otwartych co nie jest komfortowe dla wielu kursantów.
Jeśli jedziemy na kurs nurkowy do Egiptu to czegoś takiego jak zajecia basenowe nie ma. Tam wszędzie jest basen, stąd zajęcia basenowe są razem z zajęciami na wodach otwartych.

Zajęcia na wodach otwartych

Zazwyczaj 4-10 nurkowań.
Zajęcia na wodach otwartych, w Polsce, to już pływanie w grubszych piankach, w rękawiczkach, w mniejszej widoczności. Stąd dobra część basenowa daje nam szansę na mniej stresu w wodach otwartych. W tej części kursu powtarzamy wszystkie ćwiczenia, jakich nauczyliśmy się na basenie.

Oczywiście zaliczamy większe głębokości niż basenowe, aż do głębokości 18-20 m, która jest w większości organizacji, graniczną głębokością dla nurka Open Water Diver (OWD). Warto jeszcze zwrócić uwagę czy na wodach otwartych są poruszone takie tematy jak pływanie w parach. Mowię tu o parach nurkowych, które zgodnie z zasadami pływania partnerskiego zaczynają partnerstwo jeszcze przed wejściem do wody (planują nurkowanie, sprawdzają swój sprzęt ) i kontynuują je pod wodą (kontrolują się, utrzymują stały kontakt, wspólnie rozwiązują ewentualne awarie).

Innym niezwykle ważnym tematem jest temat ratownictwa. Wszyscy powinniśmy wiedzieć jak ratować życie partnera pod i nad wodą, jak wezwać pomoc, jak przeprowadzić reanimację. Te tematy powinny być choć poruszone. Większość jednak kursów OWD odbywa się w atmosferze „diving is fun” i kursantów się nie stresuje teorią dotyczącą chorób i ćwiczeniem ratownictwa. Temat dopiero zaczyna być poruszany przy okazji kursu „Rescue diver” czyli kurs dotyczący specjalizacji jaką jest ratownictwo. Jest to kurs, który często jest dość późno w karierze nurka rekreacyjnego, a szkoda.

WAZNE: Warto zawsze sprawdzić czy instruktor posiada, podczas nurkowań kursowych, zestaw tlenowy i naładowany telefon z numerem do komory dekompresyjnej. To ratuje życie. Nie zapominajmy o tym.

Gdzie robić kurs nurkowy, w Polsce czy Egipcie?

Jeśli chcemy naprawdę nauczyć się nurkować. Mieć komfort podczas nurkowań w każdych wodach. Chcemy korzystać nurkowo z jezior to nie ma innego wyjścia jak kurs w Polsce. Po takim kursie damy sobie radę wszędzie. Z kolei po kursie w Egipcie tylko w wodach typu morze tropikalne. Znam wiele wypadków, gdzie osoby prosto z kursu w Egipcie wybierali się na nurkowanie w jeziorze i kończyło się to marnie. Jeśli decydujemy się na kurs w Egipcie to albo świadomie wybieramy nurkowanie tylko w ciepłych wodach, albo po przyjeździe bierzemy dodatkowe lekcje (warsztaty) z instruktorem i uczymy się nurkować w jeziorach. Nie warto tego ignorować. To zupełnie inne nurkowanie.

Dodaj komentarz